Jak oszukujący oszustów oszust został bohaterem

Data: 20 marca 2014 | Autor: | Brak komentarzy »

Niedawny wpis o dyrektorze ds. zwalczania nadużyć nieudolnie wyprowadzającym środki z organizacji Oxfam wzbudził spore zainteresowanie Czytelników. Idąc tym tropem, w dniu dzisiejszym przedstawiam kolejną nietypową sprawę, której bohater zaczął okradać swojego pracodawcę, aby zrekompensować sobie straty spowodowane przez… nadużycie, którego padł ofiarą.

Sama sprawa jest stosunkowo szeroko znana, ponieważ dotyczy potężnej firmy z branży agrarnej i spożywczej Archer Daniels Midland (ADM), która w drugiej połowie lat 90-tych ubiegłego wieku przyznała się do udziału w procederze zmowy cenowej oraz ustawiania podaży lizyny, wspólnie ze swoimi największymi konkurentami. Główną rolę w ujawnieniu sprawy odgrywał jeden z wysoko postawionych zarządzających ADM, Mark Whitacre. Kulisy tego wydarzenia zostały szczegółowo opisane w książce Kurta Eichenwalda „The Informant”, a następnie zekranizowane w filmie pod tym samym tytułem (polski tytuł: „Intrygant”) z Mattem Damonem w roli głównej.

Czytaj dalej »


Walczący z nadużyciami bywają kiepskimi oszustami…

Data: 7 marca 2014 | Autor: | Brak komentarzy »

Dziwnym zbiegiem okoliczności, kiedy przyszło mi pisać o oszuście w szeregach osób powołanych do walki z nadużyciami, podobnie jak w niedawnym wpisie, nasz nowy bohater jest również (byłym już) pracownikiem organizacji charytatywnej. O ile jednak wcześniejszy przypadek został wykryty – można powiedzieć – zgodnie ze sztuką, to w obecnym kazusie sprawca podał się swoim kolegom niemal na tacy.

Mowa o byłym dyrektorze ds. zwalczania nadużyć brytyjskiej organizacji Oxfam, której celem jest walka z głodem na świecie, Edwardzie McKenzie-Green. Ten specjalista z ponad 10-letnim stażem w antyfraudowym biznesie sam stanął po drugiej stronie barykady. Jak twierdzi jego adwokat, powodem, dla którego McKenzie sięgnął po pieniądze swojego pracodawcy, było uzależnienie od silnych środków przeciwbólowych, które dyrektor brał, aby… przeciwdziałać skutkom stresu na pełnionym przez siebie stanowisku. Spowodowało to, że ze strażnika bezpieczeństwa finansowego zamienił się w złodzieja, tym groźniejszego, że zlokalizowanego na prominentnym stanowisku wewnątrz organizacji.

Czytaj dalej »


W Meksyku nie pożyczasz firmom, tylko ich szefom

Data: 3 marca 2014 | Autor: | Brak komentarzy »

Kiedy myślimy „ropa naftowa”, do głowy zazwyczaj przychodzą nam majątki szejków arabskich, czy też sumy bilansowe i wyniki wielkich koncernów naftowych i nie doprawdy ciężko pomyśleć, że na tym interesie da się stracić (eksplorację nieopłacalnych złóż pomińmy). Tymczasem „dzięki” nadużyciom można, jak najbardziej…

W ostatnim dniu lutego świat obiegła informacja, że bankowy gigant Citigroup obniża przedstawione w połowie stycznia zyski grupy netto o 235 milionów dolarów. Powodem korekty są nadużycia ujawnione w meksykańskiej spółce grupy, Banco Nacional de Mexico, popularnie określanej jako „Banamex”. W telegraficznym skrócie naturę tego przypadku można opisać jako świadome udzielenie kredytów pod zabezpieczenia, których nie było. Mimo że media posługują się słowem „kredyty”, zapewne bardziej właściwym określeniem byłby „factoring”, jako że całe zdarzenie miało miejsce w biznesie finansowania należności handlowych.

Czytaj dalej »


Zmierzch audytu, jaki znamy?

Data: 26 lutego 2014 | Autor: | 1 komentarz »

Sprawa piramidy finansowej Bernarda Madoffa już dawno pokryła się kurzem, przynajmniej dla dziennikarzy, którzy rzucili się do poszukiwania nowych sensacji. Tymczasem postępowania cały czas trwają i mimo że główny bohater został już osądzony, to na światło dzienne wychodzą zarówno role współpracowników człowieka, który „działał sam”, jak i interesujące kwestie merytoryczne. Warto zwrócić uwagę szczególnie na udział w oszustwie programistów pracujących dla Madoffa – w szczególności Jerome’a O’Hary oraz George’a Pereza. To oni przyczynili się do rozkwity piramidy w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku.

Obaj zostali zatrudnieni przez Madoffa na początku lat 90-tych i szybko stali się jednymi z głównych aktorów oszukańczego spektaklu. Zebrane w sprawie materiały potwierdzają, iż to oni stali za działaniem jednego z serwerów Madoffa, zwanego „House 17”. Na maszynie tej uruchamiane były programy napisane przez O’Harę i Pereza, które służyły do produkcji „zasłony dymnej” dla rzekomej działalności inwestycyjnej firmy. Aplikacje te tworzyły fikcyjne historie transakcji (wraz z numerami referencyjnymi, datami, danymi drugiej strony transakcji), sporządzały zestawienia księgowe, potwierdzenia operacji oraz wyliczały rzekome zyski. Dla generowania pseudolosowych danych programy wykorzystywały informacje o rzeczywistych historycznych transakcjach i warunkach rynkowych. Wyniki ich działania były tak dobre, że firma Madoffa bez przeszkód przechodziła audyty finansowe oraz kontrole nadzorcze.

Czytaj dalej »


Pospolite kradzieże – czy naprawdę niegroźne?

Data: 15 stycznia 2014 | Autor: | Brak komentarzy »

Czy nadużycie korporacyjne zawsze musi oznaczać mniej lub bardziej złożony schemat, poparty jeszcze ukrywanie faktu i efektów przestępczej działalności? Bynajmniej. Powszechnie sądzimy, że najprostszą bezczelną kradzieżą można co najwyżej zabrać z biura ryzę papieru, podprowadzić kilkaset złotych z kasy czy też wynieść z magazynu ilość towaru mieszczącą się za pazuchą. Tego typu wypadki uznawane są powszechnie jako niegroźne i stanowiące nieodłączny niemal element biznesu. Opisywany dziś przypadek przekona nas, że nie jest to regułą. Wprawdzie zastosowane modus operandi stoi formalnie o poziom wyżej od wcześniej przytoczonych przykładów, ale w rzeczywistości sam charakter zdarzenia można śmiało podciągnąć pod najzwyklejszą grabież majątku.

Ofiara: niewielka kasa oszczędnościowo-kredytowa Taupa Lithuanian Credit Union – 1.150 członków i nieco ponad 24 mln USD aktywów. Bohaterowie: John Struna, przedsiębiorca oraz Alex Spirikaitis, szef kasy. Straty: 2,5 mln USD, czyli ponad 10% majątku. Konsekwencje: niewypłacalność kasy i objęcie jej zarządem komisarycznym. Przyczyna: najwyraźniej koleżeńska „przysługa”.

Czytaj dalej »