Nie daj się ubezpieczyć bankowi

Data: 13 stycznia 2012 | Autor: | Brak komentarzy »

New York Times publikuje interesujący artykuł o nabierającym coraz większego znaczenia trendzie w branży finansowej, który w skrajnym przypadku może przekształcić się w nadużycia instytucji finansowych w stosunku do klientów.

Cała sprawa jest w dużej mierze następstwem kryzysu subprime, kiedy to wartość kredytowanych przez banki nieruchomości znacząco spadła, a kredytodawcy nie byli w stanie spłacać zaciągniętych zobowiązań. W takiej sytuacji bank ma co najmniej trzy wyjścia:

Czytaj dalej »


Kradzieże tożsamości coraz groźniejsze

Data: 23 grudnia 2011 | Autor: | Brak komentarzy »

Nie da się ukryć, że przeważająca część moich wpisów dotyczy zdarzeń ze Stanów Zjednoczonych, ale po pierwsze tamtejszy „rynek antyfraudowy” jest najbardziej dojrzały, zatem zdarzeń wykrywa się i opisuje najwięcej, a po drugie – z dużą pewnością należy założyć, że podobne lub identyczne wypadki pojawią się raczej wcześniej niż później także u nas. Lepiej zatem zapoznać się z nimi wyprzedzająco i być przygotowanym.

Dzisiaj informacja o wykrytej przez władze federalne grupie przestępczej, działającej w obszarze przestępczości finansowej oraz kradzieży tożsamości. Powszechnie kojarzy nam się to z zaciąganiem kredytów gotówkowych lub dokonywaniem zakupów ratalnych na relatywnie niewielkie kwoty, ale w tym przypadku w niecałe 1,5 roku przestępcom udało się uszczuplić konta swoich ofiar o ponad 2 miliony dolarów.

Czytaj dalej »


Koncepcja obowiązkowej rotacji audytorów napotyka chłodne przyjęcie w USA i UE

Data: 22 grudnia 2011 | Autor: | Brak komentarzy »

Błędy i zaniedbania firm audytorskich są bezpośrednią przyczyną, dla których światowe nadzory finansowe rozważają wprowadzenie obowiązku okresowej zmiany firm audytorskich przez podmioty podlegające badaniu. Tego rodzaju przymus ma z założenia zwiększać staranność, niezależność i obiektywizm audytorów oraz  zawodowy sceptycyzm i ostrożność, a w rezultacie – jakość całego audytu. Pozwolić ma także na unikanie presji klienta wywieranej na audytora w celu zaakceptowania przedstawionych sprawozdań pod groźbą nie skorzystania z jego usług w kolejnym okresie.

Jako pierwszy z taką koncepcją wyszedł – jak można się domyślić, nadzór amerykański pod postacią Public Company Accounting Oversight Board. Jedną z bezpośrednich przyczyn, jakie wpłynęły na pomysł PCAOB, były opisywane przeze mnie wcześniej wyniki inspekcji projektów badania sprawozdań finansowych prowadzonych przez uprawnione do tego amerykańskie podmioty.

Czytaj dalej »


Dla firm audytorskich nadchodzą kolejne ciężkie dni

Data: 22 grudnia 2011 | Autor: | Brak komentarzy »

Zła passa firm audytorskich trwa. We wtorek agencja Reuters podała, że amerykańska Public Company Accounting Oversight Board opublikowała wyniki inspekcji audytów sprawozdań finansowych prowadzonych w 2010 roku przez jedną z firm „Wielkiej Czwórki” – Deloitte.

Raport jest druzgocący dla Deloitte’a, bo PCAOB ujawniła, że ma zastrzeżenia do 26 projektów z 58 kontrolowanych! W porównaniu do roku 2009 wzrost jest znaczny, ponieważ wtedy zastrzeżenia wniesiono „tylko” do 15 z 75 audytów.

Zarzuty PCAOB są poważne, ponieważ dotyczą w szczególności nie uzyskania przez firmę odpowiednich i wystarczających danych i dokumentów, które w adekwatny sposób uzasadniałyby wydaną opinię na temat sprawozdania finansowego, jak również braku przeprowadzenia pewnych wymaganych procedur kontrolnych. Co więcej, w przypadku szczególnie jaskrawych zaniedbań Deloitte, Rada zadecydowała, że opóźni ich ujawnienie o rok – zapewne w celu powstrzymania potencjalnych negatywnych zjawisk związanych z firmami, których badania dotyczyły (choćby gwałtownego spadku kursów ich akcji).

Czytaj dalej »


Nadużycie w majestacie prawa, czyli umowy-zlecenia

Data: 15 grudnia 2011 | Autor: | 1 komentarz »

Wydawać by się mogło, że tytuł niniejszego wpisu jest paradoksalny: nadużycie zazwyczaj bowiem utożsamiane jest z przestępstwem. Rzeczywiście, w znakomitej większości przypadków tak jest. Jednak okazuje się, że życie buduje sytuacje, w których te dwa pojęcia nie mogą być traktowane jako tożsame.

Ostatni numer „Polityki” zawiera ciekawy wywiad („Zmowa zlecenie”) z anonimowym inspektorem Państwowej Inspekcji Pracy, traktujący o powszechnym w naszym kraju zjawisku zawierania umów-zleceń (ewentualnie umów o dzieło) zamiast standardowych umów o pracę. Sytuacja taka jest dopuszczalna prawem pracy, aczkolwiek obwarowana jest pewnymi ograniczeniami, o których za chwilę. Zacznijmy od tego, czy okoliczności, w których strony stosunku pracy decydują się na zawarcie umowy zlecenia zamiast umowy o pracę, wypełniają charakterystykę nadużycia:

  • działanie świadome i celowe – to nie ulega wątpliwości;
  • przeprowadzone w sposób oszukańczy lub wprowadzający w błąd – raczej tak, ponieważ w wielu (nie wszystkich!) przypadkach relacja pracownik-pracodawca wypełnia wszystkie znamiona stosunku pracy na podstawie umowy o pracę, tymczasem na potrzeby służb państwowych prezentowana jest odmiennie. Można zatem uciec się do terminologii prawniczej i powiedzieć, że zawarcie takiej umowy stanowi czynność prawną pozorną;
  • przynoszące korzyść jego sprawcy – w tym przypadku mamy w zasadzie dwóch współsprawców, przy czym jeśli wziąć pod uwagę siłę przetargową pracodawcy, można powiedzieć, że jest on „większym” sprawcą niż pracownik, jako że to on bardziej korzysta z zalet umowy-zlecenia. Nie zmienia to jednak faktu, że ta forma zatrudnienia przynosi wymierne korzyści finansowe obu jej stronom.

Czytaj dalej »