10 werbalnych oznak kłamstwa

Data: 9 stycznia 2012 | Autor: | Brak komentarzy »

Od pewnego czasu dwumiesięcznik Association of Certified Fraud Examiners “Fraud Magazine” publikuje online pełne wersje wybranych artykułów (pełna treść całości pisma dostępna jest jedynie dla członków). Cover story ostatniego wydania, dostępnym również w pełnej wersji online, jest artykuł o 10 werbalnych sygnałach, jakie pomogą nam wykryć kłamstwo, “The 10 Tell-Tale Signs of Deception“.

Kluczem opisywanej metody jest analiza doboru słownictwa, stylu i gramatyki używanych do opisu zdarzeń przez osoby, z którymi rozmawiamy. Co do zasady, metoda ta jest raczej bardziej przydatna do oceny oświadczeń spisanych przez przesłuchiwanych, ewentualnie do analizy nagrań audio z przebiegu rozmowy. Należy bowiem pamiętać, że rozpatrywanie jedynie werbalnej części zachowania przesłuchiwanego, w oderwaniu od jego zachowania, może całkowicie wypaczyć nasze wnioski. Niemniej jednak warto poznać także technikę zaprezentowaną w przytaczanym artykule, bo tego każda tego rodzaju umiejętność jest cenna w pracy audytora.

Artykuł traktuje o symptomach wszelkiej manipulacji informacją, zatem nie tylko o kłamstwie jako takim, ale także ukrywaniu lub przeinaczaniu faktów. Jakie zatem wskazówki podsuwa nam autor tekstu w tym kontekście?

  1. Unikanie odniesień do własnej osoby – stosowanie strony biernej, opisywanie sytuacji w drugiej osobie lub używanie równoważników zdań.
  2. Opisywanie zdarzeń z przeszłości w czasie teraźniejszym, szczególnie widoczne w momencie, kiedy czas teraźniejszy pojawia się nagle w miejsce normalnie używanego czasu przeszłego – może to sugerować, że osoba przesłuchiwana „tworzy” opis sytuacji na żywo, w trakcie rozmowy.
  3. Odpowiadanie pytaniem na pytanie – pozwala na uniknięcie bezpośredniego kłamstwa i rozmywa odpowiedź.
  4. Używanie określeń sugerujących wyrażanie opinii, a nie przedstawianie faktów (np. wydaje mi się, sądzę, może, chyba, mniej więcej, coś w stylu, itd.) – pozwalają przesłuchiwanemu na zmianę swojej wersji w przyszłości bez konieczności zaprzeczania, a jedynie ją „doprecyzowując”.
  5. Używanie przysiąg i odwołań do religii, autorytetów itp. – ma na celu wzmocnienie przekazu i zapewnienie przesłuchującego, że przesłuchiwany mówi prawdę.
  6. Stosowanie eufemizmów – używanie określeń, które przedstawiają fakty w bardziej korzystnym dla przesłuchiwanego świetle (np. „pożyczyłem” zamiast „wziąłem” lub wręcz „ukradłem”).
  7. Używanie aluzji do zdarzeń – wspominanie rzeczy, które zamierzało się zrobić, powinno się zrobić lub normalnie by się zrobiło, ale bez wyraźnego stwierdzenia, że rzeczywiście zaistniały.
  8. Brak szczegółów – prawdomówny rozmówca niejako mimochodem ujawnia wiele dodatkowych rzeczy, nawet nie związanych bezpośrednio z przedmiotem rozmowy. Wynika to z odtwarzania w umyśle kompletnych sytuacji z przeszłości.  Kłamca używa raczej prostych stwierdzeń, ograniczających się do „faktów”. Decydując się bowiem na kłamstwo, poświęcają wystarczająco dużo energii na fabrykowanie swojej wersji, aby jeszcze ubarwiać ją szczegółami. Dodatkowo, czasem unikają ich wręcz celowo, obawiając się, że zdradzą przypadkiem coś, co pozwoli złapać ich na konfabulacji.
  9. Niestandardowa struktura wypowiedzi – większość dłuższych wypowiedzi konstruowana jest trójstopniowo – ze wstępu, części zasadniczej oraz wniosków / podsumowania. Przyjmuje się, iż standardowa prawdziwa wypowiedź ma następującą strukturę: 20-25% to wstęp, 40-60 to część zasadnicza, a 25-35% przypada podsumowaniu. Jeśli dostrzegamy, że któraś z części jest zbyt krótka, może to sugerować, że usunięto z niej świadomie jakieś informacje i odwrotnie – zbyt długa część sugeruje, że wzbogacono ją informacjami nieprawdziwymi.
  10. Średnia liczba słów na zdanie – większość ludzi w swoich wypowiedziach używa średnio pomiędzy 10 a 15 słów na zdanie. Uczucia związane z koniecznością konfabulacji sprawiają często, że przesłuchiwani konstruują niezwykle długie lub krótkie zdania. Jest to szczególnie widoczne jeśli na początku rozmawiamy na tematy neutralne dla przesłuchiwanego, a dopiero potem wkraczamy na kwestie drażliwe.

Oczywiście powyższych wskazówek nie można traktować jak jednoznaczną wyrocznię i wysnuwać na podstawie ich zaistnienia daleko idących wniosków. Warto jednak je znać i zwracać na nie uwagę przy prowadzonych rozmowach lub przesłuchaniach. Skutecznej identyfikacji wprowadzania w błąd uczymy się całe życie.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.