Definicja bez definicji, czyli co to jest nadużycie

Data: 24 maja 2010 | Autor: | Brak komentarzy »

Fraud definitionPodążając śladem założeń serwisu Fraud IQ, spore miejsce zajmą w nim notatki i felietony poświęcone podstawom problematyki nadużyć. Zarządzanie ryzykiem nadużyć jest podobne trochę do matematyki – nie znając podstaw, nie ma co marzyć o posuwaniu się dalej i przechodzeniu na „wyższy stopień wtajemniczenia”. Tym samym zaszczytne miejsce na podium (to w końcu trzeci wpis w serwisie) zdobywa niniejsza notka, poświęcona krótkiej charakterystyce pojęcia nadużycia.

Z pojęciem nadużyciem jest bowiem trochę jak z definicją czasu – niby wszyscy wiedzą, co to jest, ale przy próbie opisania tego w krótkich słowach pojawiają się schody. Charakteryzując nadużycia, nie zamierzam odwoływać się do definicji encyklopedycznych, długich wywodów terminologicznych, czy innych mało przystępnych form. Myślę, że większość z nas posiada instynktowną zdolność do określenia danego postępowania czy zdarzenia mianem nadużycia, zatem pozostaje nam jedynie nakierowanie instynktów na formalne tory.

Czytaj dalej »


Rachunek sumienia, czyli jakie jest twoje „fraud IQ”?

Data: 19 maja 2010 | Autor: | Brak komentarzy »

Myśląc o zarządzaniu ryzykiem nadużyć, po głowie wędruje mi bardzo często pytanie Jakie jest Twoje fraud IQ?, Kwestia posiadania bądź nie „fraud IQ” stanowi w zasadzie podwalinę tematyki tego serwisu. Mieliśmy już inteligencję emocjonalną, społeczną, ekologiczną, czas zatem na „inteligencję nadużyciową”. Zanim jednak zastanowimy się, czy ją posiadamy, dobrze byłoby określić, o czym mówimy, wyjaśniając przy okazji nazwę serwisu…

Niestety, jak większość terminów związanych z nadużyciami „fraud IQ” jest praktycznie nieprzekładalne wprost na język polski (najpopularniejszym przykładem z tego podwórka jest zapewne określenie whistleblower). O ile zatem w rozmowach toczonych w języku angielskim spełnia ono wszelkie oczekiwania: jest zarazem zwięzłe i treściwe, to przy użyciu go w rozmowie w języku ojczystym puryści i zwolennicy ustawy o języku polskim będą mieli używanie. Osobiście jestem jednak zwolennikiem pozostawiania zapożyczeń z angielskiego w przypadku terminów, dla których nie ma dobrego polskiego odpowiednika – w branży IT taka praktyka ma  się dobrze i nikt nie robi z niej większego problemu. Pozostawiając zatem na boku rozważania semantyczne, pozwolę sobie postawić znak równości między określeniami „fraud IQ” a „fraud awareness”,  które jest znacznie łatwiejsze do spolszczenia. „Świadomość ryzyka nadużyć” nie jest zapewne idealnym tłumaczeniem, ale z pewnością adekwatnym do naszych rozważań.

Czytaj dalej »


Tytułem wstępu – czyli „o co kaman” serwisu

Data: 14 maja 2010 | Autor: | Brak komentarzy »

Nadużycia pod lupąProblem ryzyka nadużyć wciąż wydaje się być traktowany po macoszemu w naszym kraju. O przyczynach takiego stanu rzeczy można by zapewne napisać niejedną pracę magisterską, a materiału starczyłoby jeszcze na doktorat. Dla wielu z nas samo przyznanie się, że problem istnieje (szczególnie jeśli jesteśmy właścicielem / managerem firmy) wydaje się być barierą nie do przeskoczenia, aczkolwiek uznanie tego faktu stanowi pierwszy krok do zrozumienia problemu i skuteczniej z nim walki.

Ideą, jaka ma przyświecać serwisowi Fraud IQ, jest prosta – „poznaj swojego wroga”. A jeśli należysz do tych, którzy uważają, że akurat ich ten problem nie dotyczy, przeglądaj serwis, a zapewne zmienisz zdanie.

Czytaj dalej »