Więźniowie na podwójnym garnuszku państwa

Data: 11 czerwca 2014 | Autor: | Brak komentarzy »

Ciekawostka zza oceanu – niedawno zapadł tam wyrok skazujący 8 osób za nadużycia systemu zasiłków dla bezrobotnych. Myli się jednak ten, kto automatycznie zakłada, że sprawcy uciekli się do zjawiska będącego codziennością w Polsce, tj. deklarowali pozostawanie bez pracy, pobierali zasiłek, a jednocześnie pracowali na czarno. Oczywiście takie „klasyczne” sposoby działają także poza naszymi granicami, ale tym razem modus operandi było odmienne, co nie znaczy że bardziej wyrafinowane.

Mianowicie piątka oszustów (pozostała trójka to ich małżonkowie, skazani za pomocnictwo w przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań) pobierała zasiłki dla bezrobotnych podczas pobytu w więzieniu! Nie mieli oni większych trudności z przekazywaniem fałszywych informacji do urzędów zatrudnienia, jako że w Stanach potwierdzenie statusu bezrobotnego można złożyć telefonicznie lub korespondencyjnie (także przez Internet), nie odwiedzając w tym celu urzędu. Jak stanowił akt oskarżenia, sprawcy, we współpracy z partnerami, potwierdzali każdorazowo, iż są „fizycznie zdolni do pracy” oraz „gotowi podjąć pracę niezwłocznie”.

Popełnienie tego niezmiernie prostego przestępstwa było możliwe przede wszystkim dzięki rozdzielności zbiorów danych o różnym charakterze nt. obywateli USA, przechowywanych przez różne instytucje. Jak się bowiem okazuje, dopiero w ostatnich miesiącach, i to tylko w wybranych stanach, urzędy ds. zatrudnienia porozumiały się z prokuratorami stanowymi, dzięki czemu możliwe było porównanie rejestrów osób pobierających zasiłki dla bezrobotnych oraz osób przebywających w więzieniach.

Niestety, sprawa ma także drugie dno – okazuje się bowiem, że akcja tropienia oszustów nie wynikała jedynie z chęci ukrócenia nadużyć w systemie. Drugą – a kto wie, czy nie ważniejszą – przyczyną była dziura w kasie stanowych funduszy zasiłkowych, z których część zresztą ogłosiła w latach 2008-9 niewypłacalność. Podjęte od tego czasu działania pozwoliły na zaoszczędzenie ponad 450 mln dolarów z tytułu wypłat nienależnych świadczeń. Ósemka skazanych jest zatem jedynie zalążkiem zmasowanej akcji przeciwko temu konkretnemu sposobowi wyłudzania.

Warto wspomnieć, iż tego typu oszustwa karane są bardzo surowo – kwoty wyłudzonych nienależnych świadczeń oscylują w granicach kilku-kilkunastu tysięcy dolarów, zaś możliwe konsekwencje dla sprawców, poza oczywiście zwrotem pobranych zasiłków, obejmują jeszcze grzywny do 15 tys. dolarów oraz kary pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.

Nie da się ukryć, że w dobie nieustającego deficytu finansów publicznych w naszym kraju, wskazane byłoby wysłanie grupki urzędników odpowiedzialnych za kontrolę wypłat zasiłków dla bezrobotnych na przeszkolenie do USA, aby podobną zmasowaną akcję wdrożyć i u nas. Zwrot na inwestycji – gwarantowany.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.