Mikro-pralnia – nowy trend w legalizacji brudnych pieniędzy

Data: 29 października 2013 | Autor: | Brak komentarzy »

Cierpliwy i kamień ugotuje. To stare powodzenie stoi za nową falą sposobów prania pieniędzy, jaka od kilkunastu miesięcy zdobywa coraz większą popularność wśród osób potrzebujących zalegalizować środki pieniężne zdobyte niekoniecznie zgodnymi z prawem metodami. Powszechnie jest ona określana jako micro money laundering, głównie ze względu na fakt, że kwoty będące w obrocie są wielokrotnie niższe od tych, jakie pojawiają się w tradycyjnych schematach wykorzystywanych przez „praczy”.

Jak większość Czytelników zapewne podskórnie czuje, podstawowym narzędziem prania w skali mikro jest internet. Pozwala on na dwie podstawowe rzeczy. Pierwsza to zrekompensowanie niewielkich kwot pojedynczych operacji ich wolumenem. Druga to znacznie wyższy poziom anonimowości w porównaniu do tradycyjnych systemów obrotu pieniężnego. Nie mówimy tutaj bowiem o zwykłej bankowości online (chociaż upowszechnianie się możliwości otwarcia rachunku za pomocą przelewu sprzyja fałszowaniu tożsamości), ale o serwisach w rodzaju PayPala, Skrilla, czy Clickbanku, a także o coraz popularniejszych „giełdach” walut wirtualnych (jak choćby opisywana tutaj wcześniej Liberty Reserve), z których coraz więcej pozwala nie tylko na transfery do i z „realnej” bankowości, ale także do różnego rodzaju serwisów zakupowych, akceptujących wirtualną gotówkę.

Czytaj dalej »


Dla dobra dziecka… Wszystko?

Data: 23 października 2013 | Autor: | Brak komentarzy »

Czytelnicy Fraud IQ przywykli zapewne do tego, że w większości opisywanych kazusów ich sprawy przeznaczają sprzeniewierzone środki na podwyższenie swojego standardu życia, ewentualnie na oddawanie się jakiejś kosztownej pasji. Tymczasem bohater dzisiejszego przypadku znacznie odstaje od tej reguły, jako że przywłaszczone pieniądze przekazywał niemal na cele społeczne. Oczywiście kluczem jest tutaj słowo „niemal”…

Były pracownik Australian Meat Processor Corporation, Greg O’Connor, przez ponad 6 lat praktycznie utrzymywał amatorski klub rugby Menai Roosters. Jak większość klubów amatorskich, także i ta drużyna w dużej mierze polegała na dobrowolnych wpłatach pasjonatów. O’Connor zdeklasował jednak wszystkich. Trenerzy, fizykoterapia, sprzęt, wyjazdy, media – wszystko, na co w danej chwili nie było środków, a było niezbędne dla niezakłóconego funkcjonowania klubu, zapewniane było przez 58-letniego księgowego.

Czytaj dalej »


Walka z korupcją nadal głównie na papierze

Data: 14 października 2013 | Autor: | Brak komentarzy »

Doskonale znana w branży międzynarodowa firm ControlRisks opublikowała wyniki sondażu dotyczącego podejścia do problemu korupcji w firmach. Badanie przeprowadzono na próbie powyżej 300 reprezentantów, z których niemal ¼ pochodziła z Europy, warto zatem rzucić okiem na jego wyniki. A nie napawają one optymizmem…

Zaskakujące są już opinie dotyczące samych zagrożeń korupcyjnych. Aż 58% respondentów wskazało, że największym problemem w ich ocenie są łapówki płacone urzędnikom po to, aby biznes gładko funkcjonował! Nie po to, aby uzyskać jakąś przełomową decyzję, ale po to, aby w ogóle móc sprawnie prowadzić codzienne interesy! Z kolei na obszary, który tradycyjnie najbardziej kojarzą się nam z korupcją, tj. na pozyskiwanie nowych kontraktów oraz wejście na nowe rynki wskazało odpowiednio 29% i 25%. Można zatem powiedzieć, że nadal legalne w wielu krajach facilitation payments mają się dobrze i trudno oczekiwać ich delegalizacji, podążając śladem zapisów chociażby UK Bribery Act. Nawiasem mówiąc, stawiany niejednokrotnie za wzór regulacji antykorupcyjnej amerykański Foreign Corrupt Practices Act tego rodzaju „datki” wyłącza ze swojego reżimu…

Czytaj dalej »


Kryzys a nadużycia – opinia subiektywna

Data: 2 października 2013 | Autor: | Brak komentarzy »

Od czasu, kiedy media oszalały na punkcie panującego na świecie kryzysu, nie ma praktycznie tygodnia, aby nie zostało zadane pytanie w rodzaju „Czy kryzys sprzyja wzrostowi nadużyć?”. Nie spotkałem się jeszcze z odważnym, który na w ten sposób zadane pytanie ośmieliłby się odpowiedzieć inaczej niż „Oczywiście!”, wymieniając jednocześnie jednym tchem szereg sztampowych uzasadnień swojego twierdzenia. Nieświadomy odbiorca takiego materiału oczami wyobraźni widzi już zapewne, jak dookoła niego szerzy się oszustwo i szachrajstwo. Diabeł tradycyjnie tkwi jednak w szczegółach, którym warto się bliżej przyjrzeć.

Na wstępie zauważmy, że wszelkie opinie dotyczące zagrożenia przestępczością gospodarczą są niczym więcej niż właśnie opiniami. Są to szacunki, domysły, oceny, przypuszczenia, czy przeczucia. Zjawisko to nie zostało dotąd precyzyjnie zmierzone z prozaicznych przyczyn:

  • duża część przypadków pozostaje nieujawniona,
  • wśród tych ujawnionych zapewne podobny procent zostaje zamieciony pod przysłowiowy dywan,
  • z kolei wśród tych, które przedrą się do publicznej wiadomości, albo wartości strat nie są podawane, albo też są zbywane stwierdzeniami typu „nieznaczne”, „niematerialne”, „nie mające wpływu na…” itd.

Czytaj dalej »