Nadużycia na niezrealizowanych polisach na życie

Data: 26 stycznia 2012 | Autor: | Brak komentarzy »

Kolejna ciekawa sprawa rozpoczęła się właśnie na rynku amerykańskim. Tym razem dotyczy ona jednak nie rynku bankowego, ale ubezpieczeniowego. Zasadniczy przedmiot jest jednak ten sam – bezpodstawne wzbogacenie się.

Sprawa dotyczy dwóch gigantów ubezpieczeniowych – MetLife oraz Prudential Financial, które oskarżane są o bezprawne przywłaszczenie sobie środków z niewypłaconych polis na życie.

Przepisy prawne USA odnoszące się do ubezpieczeń na życie wymagają, aby w przypadku, w którym posiadacz tego typu polisy umrze bez jej realizacji, zakład ubezpieczeniowy odszukał jego spadkobierców lub prawnych następców, którzy mogą mieć tytuł prawny do przejęcia wypłaty z polisy. Jeśli w określonym czasie nie uda odnaleźć się takich osób, a one same nie zgłoszą się i/lub nie udowodnią swoich roszczeń, to środki zgromadzone na polisie przechodzą na własność stanową.

Podobne regulacje dotyczą także wielu innych produktów finansowych. Nic dziwnego więc, że wiele firm w USA specjalizuje się w wyszukiwaniu tego rodzaju „zapomnianych” środków pieniężnych oraz osób, do których mogą należeć, a następnie oferuje – za odpowiednią prowizję – pomoc w ich odzyskaniu. Tego rodzaju firmą jest Total Asset Recovery Services LLC, która ponad rok temu (sprawa była jednak utajniona) złożyła w sądzie stanowym Illinois pozew przeciwko wspomnianym ubezpieczycielom.

Przedstawiciele firmy twierdzą, że na podstawie publicznie dostępnych danych, a także nieujawnionych własnych działań operacyjnych, stwierdzili, że MetLife i Prudential w latach 1988 – 2010 nie przekazały władzom stanu Illinois środków zgromadzonych na niemal 4.800 polisach o łącznej wartości niemal 525 milionów dolarów. Firma twierdzi także, że ubezpieczyciele z pełną świadomością zaniedbali obowiązek ustalenia prawowitych właścicieli środków, a następnie zataili fakt zawarcia tych polis przed władzami stanowymi.

Obie firmy zapewniły, że ściśle współpracują z władzami przy wyjaśnianiu tego przypadku. Prawdopodobnie nie mają one jednak do końca czystych rąk – MetLife stwierdził mianowicie, że wartość kwestionowanych polis została znacząco zawyżona, nie zaprzeczył jednak, że mogły one zostać zagarnięte przez firmę. Z kolei Prudential na przełomie 2011 i 2012 roku podpisał z władzami 20 stanów porozumienie, na mocy którego zobowiązał się do usprawnienia swoich procedur identyfikacji zmarłych beneficjentów oraz wyszukiwania ich spadkobierców. Brak jest jednak kontekstu, w jakim firma złożyła tę deklarację.

Oczywiście firma Total Asset Recovery Services nie jest całkiem bezinteresowna w swoich działaniach, nie działa także w imieniu spadkobierców. Zgodnie z prawem stanowym, zaprosiła ona władze stanu Illinois do przyłączenia się do pozwu. W zamian za to domaga się dla siebie równowartości 15-25% wartości każdej polisy w przypadku współpracy z władzami stanowymi, zaś 30% w przypadku prowadzenia sprawy na własną rękę. Takie żądanie jest zgodne z przepisami o whistleblowingu w USA.

Firma wyliczyła, że jest w stanie uzyskać ponad 25 milionów dolarów z tej konkretnej sprawy. Jej przedstawiciel oświadczył także, że złożyła ona podobne pozwy w kilku innych stanach, ale odmówił podania szczegółów.

Wprawdzie tego rodzaju działania są tajemnicą poliszynela w USA, ale do tej pory rząd tolerował istnienie samego zjawiska, jak i działania firm specjalizujących się w odzyskiwaniu takich środków. Może okazać się jednak, że masowe pozwy przeciwko ubezpieczycielom doprowadzą do ujawnienia rzeczywistej skali zjawiska, a tym samym do wystąpienia DoJ przeciwko firmom ubezpieczeniowym.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.