Indeks Percepcji Korupcji za 2012 rok

Data: 12 grudnia 2012 | Autor: | Brak komentarzy »

Równo tydzień temu światło dzienne ujrzała bieżąca edycja dorocznego raportu Transparency International dotyczącego postrzegania zjawiska korupcji na świecie. Od 1995 r. Indeks Percepcji Korupcji (Corruption Perception Index) stał się podstawowym wyznacznikiem stopnia opanowania krajów przez korupcję, mimo że – jak sama jego nazwa wskazuje – obrazuje jedynie społeczne przekonanie, a nie rzeczywistość. Niemniej jednak wiarygodnych danych na temat rzeczywistej skali problemu nie ma i raczej nigdy nie będzie.

W obecna edycji badania zastosowano z lekka zmodyfikowaną metodologię prezentacji wyników. Do roku 2011 TI stosowała skalę 0-10, co powodowało, że dla krajów o porównywalnym wskaźniku należało zagłębiać się w miejsca po przecinku. Od tego roku skala zwiększyła się dziesięciokrotnie, od 0 oznaczającego najniższy poziom korupcji do 100, oznaczającego poziom najwyższy. Zaprzestano również relatywizacji wyników. Teoretycznie ma to ułatwić ich interpretację, ale jak wskazywałem w zeszłorocznym poście, TI jasno stwierdza, iż wysokość indeksu w jednym roku nie powinna być porównywana z jego wysokością w roku poprzednim.

Tegoroczna edycja badania objęła 176 krajów (zeszłoroczna – 183). Zacząć należy oczywiście od Polski, która utrzymała zeszłoroczny wynik, ponownie plasując się na 41 miejscu. Można jednak pokusić się o teoretycznie niemożliwe porównanie i powiedzieć, że zrobiliśmy mały kroczek do przodu, jako że wynik 2011 o wartości 5,5 punktu przekuliśmy w tym roku na 58 punktów.

Nadal jednak nie jest to wynik optymistyczny, ponieważ lokuje nas zaledwie nieco powyżej wartości średniej indeksu, która jest przez TI bezpośrednio opisywana jako stan, w którym korupcja stanowi poważny problem dla danego kraju. Sytuacji wcale nie poprawia fakt, że w tegorocznym zestawieniu poniżej wyniku 50 punktów ulokowało się aż 75% badanych krajów! Jeden z pierwszych nagłówków komentarzy do wyników badania wyraźnie stwierdza, że walka z korupcją musi stać się priorytetem rządów.

Wydaje się jednak, że panuje u nas stosunkowy optymizm, ponieważ jak stwierdzono na odbywającej się 10 grudnia III Międzynarodowej Konferencji Antykorupcyjnej Centralnego Biura Antykorupcyjnego (w tym roku pod hasłem „Europa bez korupcji”), wprawdzie percepcja społeczna zagrożenia zjawiskiem jest wysoka, ale znacznie niższa liczba ankietowanych przez krajowe ośrodki badawcze przyznaje się do aktywnego udziału w procederze korupcji (czy to w roli dającego, czy biorącego). Ponieważ na konferencji padł też szereg ciepłych słów na temat podejmowanych w naszym kraju inicjatyw antykorupcyjnych, trudno dziwić się zadowoleniu włodarzy. Osobiście uważam jednak, że w badaniach ankietowych odpowiedzi na pytania ogólne, o naturę problemu, będą cechowały się wyższym poziomem zaufania, niż pytania o udział w, bądź co bądź, karalnym procederze.

Czołówka rankingu pozostała praktycznie bez większych zmian – skład pierwszej piątki jest identyczny jak przed rokiem: po 90 punktów ex aequo uzyskały Dania, Finlandia i Nowa Zelandia (w zeszłym roku Nowa Zelandia lokowała się minimalnie wyżej), zaś poza podium pozostały Szwecja i Singapur. Najniższy wynik rankingu – niechlubne 8 punktów – uzyskały Afganistan, Korea Północna i Somalia.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.