Czy marketing bezpośredni może być pralnią pieniędzy?

Data: 23 stycznia 2012 | Autor: | Brak komentarzy »

Indyjski Enforcement Directorate podał dzisiaj, że rozpoczął oficjalne postępowanie w sprawie firmy Amway – najbardziej znanego sprzedawcy bezpośredniego, pioniera strategii określanej jako multi-level marketing – w sprawie o pranie pieniędzy. Plotki o tego rodzaju zamierzeniach pojawiały się już w zeszłym roku, ale nie były oficjalnie potwierdzane. Nieoficjalnie wspomina się o wchodzącej w grę kwocie 10 milionów dolarów, co nie jest raczej dużą sumą w kontekście skali działania firmy, ale może to dopiero początek.

Jeśli Hindusom uda się udowodnić to przestępstwo, to odziały firmy na całym świecie mogą zapewne spodziewać się gwałtowanego wzrostu zainteresowania ze strony organów ścigania. Warto przyjrzeć się całej sprawie, jako że konstrukcja, na której opiera się podejrzenie, jest stosunkowo ciekawa.

Punktem wyjścia jest datujące się od wielu lat wstecz postrzeganie Amwaya jako zalegalizowanej piramidy finansowej, w której szanse na wzbogacenie mają jedynie członkowie, którzy przystąpili do niej wystarczająco wcześnie, podczas gdy nowicjusze tak naprawdę służą jedynie generowaniu przychodów z dystrybucji produktów oraz naturalnie prowizji dla osób stojących wyżej w hierarchii. Tego rodzaju podejście nie jest jednak niczym nowym, natomiast jest ono podkreślane w kontekście nieustającej rekrutacji nowych „ofiar”, które mamione wizją wysokich zysków są zachęcane do sprzedaży znacząco przewartościowanych produktów.

Idąc tym torem, kolejnym krokiem oskarżenia jest uznanie działalności Amwaya za biznes fasadowy, w którym faktyczna sprzedaż produktów nie jest celem samym w sobie a jedynie środkiem do jego osiągnięcia, podczas gdy w rzeczywistości celem firmy jest utrzymywanie system dystrybucji środków finansowych poza kontrolą.

Enforcement Directorate nie podaje niestety szczegółów swoich zarzutów, ale można się ich domyślać.

Za mechanizmy ułatwiające proces wprowadzania do obiegu pieniędzy z nieujawnionych i/lub nielegalnych źródeł w  przypadku Amwaya można uznać już sam proces dystrybucji i sprzedaży oferowanych produktów. Po pierwsze, wyroby Amwaya są stosunkowo drogie i podejrzewa się, że ceny, po jakich są oferowane, wielokrotnie przewyższają koszty produkcji (firma nie ujawnia oczywiście swoich receptur). Tym samym pozwalają na wprowadzanie do obiegu znacznie wyższych kwot pieniądza, niż byłoby to uzasadnione (podobnie jak w zwyczajowo kojarzonym z praniem pieniędzy obrotem dobrami wysokocennymi). Po drugie, obrót produktami firmy w znaczącej mierze odbywa się w gotówce, z pominięciem systemu finansowego, pozwalającego w pewnym stopniu śledzić obieg pieniądza pomiędzy zaangażowanymi stronami. Pozwala to zatem na przepływ nieustalonych sum pomiędzy wieloma osobami, regionami kraju, a nawet między państwami. Po trzecie, wprowadzenie tak przepranej gotówki z powrotem do oficjalnego obiegu finansowego jest ułatwione poprzez powołanie się ma marketing bezpośredni jako źródło jego pozyskania.

Praniu sprzyja także system wynagradzania Amwaya, oparty praktycznie całościowo na prowizjach od sprzedaży / obrotu. Ponownie zatem stajemy w obliczu znaczącego przepływu gotówkowego, który stosunkowo łatwo uzasadnić, a trudno prześledzić. Niewykluczone także, że część prowizji mogła być celowo zawyżana przy wypłacie, a następnie część tak przekazywanych sprzedawcom środków wracała do ich „opiekunów”, którzy w ten sposób zyskiwali dodatkowy nieautoryzowany dochód. Do tego rodzaju celów można było także wykorzystywać wypłaty za „martwe dusze”, a więc bez faktycznego pozyskiwania nowych członków.

Amway nie komentuje jak na razie zarzutów, twierdząc, że nie są wystarczająco precyzyjne, aby się do nich odnosić. Do tej pory obwieszczono jedynie, że mamy do czynienia z niezrozumieniem modelu biznesowego działania firmy, jak również z wpływem działań jej nieuczciwych naśladowców.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że model działania Amwaya jest wprost wymarzony do prania pieniędzy. Firma jest skryta i nie ujawnia wielu informacji na temat sposobu rozliczeń i dystrybucji przychodów. Być może sprawa indyjska odsłoni część tych tajemnic.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.