Druga faza afery korupcyjnej Siemensa

Data: 13 grudnia 2011 | Autor: | Brak komentarzy »

No i stało się. Nieco już przykurzona afera korupcyjna Siemensa sprzed 4 lat powraca na czołówki gazet. Rząd amerykański formalnie oskarżył właśnie 6 byłych członków kierownictwa Siemensa oraz dwóch agentów sprzedażowych o udział w procederze korupcyjnym, związanym z produkcją dowodów osobistych w Argentynie.

Zgodnie z komunikatem prasowym, oskarżeni mieli przekazać dwóm byłym prezydentom oraz członkom argentyńskiego rządu niebagatelną łączną sumę 60 milionów dolarów w zamian za przyznanie Siemensowi kontraktu na produkcję dowodów osobistych o szacunkowej wartości przekraczającej 1 miliard dolarów. Cały proceder miał trwać ponad dekadę, od 1996 do 2007 roku, a zgodnie z pozyskanymi przez Departament of Justice (DoJ) informacjami, planowana kwota płatności wynosić miała aż 100 milionów dolarów.

Aby zapewnić fundusze na łapówki, Siemens sfałszował szereg dokumentów mających świadczyć, iż firma dokonała płatności za usługi konsultingowe. Wyprowadzone w ten sposób z firmy środki zostały następnie poprzez szereg spółek w rajach podatkowych oraz przy użyciu kurierów pieniężnych przerzucone do Argentyny i wręczone tamtejszym oficjelom.

Oskarżonym postawiono równolegle zarzuty cywilne i karne. Ich zakres jest stosunkowo szeroki i zawiera m.in. złamanie klauzuli Foreign Corrupt Practices Act, pranie pieniędzy oraz nadużycia z wykorzystaniem elektronicznych kanałów transakcyjnych (tzw. wire fraud). Grozi za to kara do 20 lat pozbawienia wolności za zarzuty prania pieniędzy oraz równolegle do 5 lat za zarzuty z mocy FCPA. Proces rozpocznie się jednak dopiero, kiedy prokuratorom DoJ i SEC uda się sprowadzić oskarżonych do Stanów Zjednoczonych, ponieważ aktualnie przebywają oni poza ich granicami.

Sam Siemens jako korporacja był już podmiotem postępowania karnego w Stanach Zjednoczonych, również pod zarzutami z mocy FCPA. Proces zakończył się ugodą w 2008 roku, na mocy której Siemens zapłacił łączną karę przekraczającą 1,6 miliarda dolarów, co stanowi do dziś najwyższą w historii grzywnę w sprawie o korupcję.

Oskarżenie ówczesnego kierownictwa Siemensa jest w dużej części zasługą senatora Arlena Spectera, który od kliku lat naciska na DoJ, aby wymierzało kary nie tylko korporacjom, ale także ich przedstawicielom, którzy do złamania prawa doprowadzili. Sprawa jest o tyle precedensowa, że jest pierwszą w historii, w której przed sądem ma stanąć były członek najwyższych władz firmy z pierwszej 50-tki listy magazynu „Fortune”.



Skomentuj wpis

Musisz być zalogowany/a, żeby zamieszczać komentarze.